Wzięła kolejny głęboki wdech.

Zapuka! W końcu to jest jego książę z bajki! Nie może go stracić! Przecież tak
- Wiesz co, Michaił? - spytała Eva, patrząc na księcia z cynicznym rozbawieniem -
- Musi pan być dumny, mając żonę o tak zdecydowanych przekonaniach. Lieven
- Lady Jersey, wygląda pani promiennie - skomplementował patronkę Almacka.
Ryzyko zawodowe, pomyślała chłodno, a chcąc sprawdzić stan swoich nerwów, sięgnęła po porcelanowy dzbanek do kawy. Kiedy nalewała ją do filiżanek, dłonie jej nie drżały. Zmobilizowała się i skupiła na swoim zadaniu. Gdyby nie żelazna siła woli, cały czas myślałaby o Edwardzie.
- Weź mnie za rękę! Wyciągnę cię stamtąd!
złości. Ten stan jednak nie trwał długo, bo jak może złościć się na księcia? Westchnął
- Jest okropne! Nienawidzę go z całego serca! Wybuch Becky najwyraźniej go
kroku.
rozdającego karty.
- Nie jesteś ranny? Przecież on cię trafił...
- Alec, ktoś nadjeżdża! - szepnęła zaniepokojona. Koń nadstawił szpiczaste uszy. Alec
- Nie słyszałam dokładnie, ale obawiam się, że to coś znacznie poważniejszego.
Lievenów żyli wprawdzie pod jednym dachem, lecz byli sobie obcy. Gdyby wszystko poszło

bardzo ostre. Wyłażą z czaszki, na mózg naciskają, ranią.

- Kochajmy się. Teraz nic nam już nie stoi na przeszkodzie. - I zaczęła ściągać mu z
Książę jest tylko jeden!
- Jeżeli ją znajdę, zapomnisz o Parthenii Westland i ożenisz się ze mną.

O dziesiątej tura miała się ku końcowi. Drax i Tallant wygrali, a dziesięć minut

trafiają wcale nie z powodu klasycznej prawidłowości rysów (chociaż pan był całkiem
Wszyscy potonęli, tylko ja wypłynąłem. On mnie w samą paszczę wessał, wąsiskami
Kiedy przepychali się do szklanych drzwi wejściowych, zauważyła wóz patrolowy Shepa

- Co?

rozrywką, ale i wyzwaniem. Niewykluczone, że chłopak zajrzał tu i ówdzie.
Piątek, 18 maja, 7.53
Władyka ciekawie popatrzył na stół.